EMSETUP
Ford S-Max I (FL) 2.0 TDCi 163KM 120kW z 2013 roku - stage 1 dla 2.0 TDCi.
▶️Seria: 152,7 HP oraz 365 Nm ◀️
📶Stage 1: 191,7 HP oraz 419 Nm❗📈
Ford S-Max po liftingu z silnikiem 2.0 TDCi o mocy 163 KM to bardzo uniwersalne auto rodzinne i flotowe, które łączy przestronność z dobrą dynamiką i niskim zużyciem paliwa. Jednostka 2.0 TDCi w tej wersji posiada jednak wyraźnie zachowawcze ustawienia fabrycznego oprogramowania, co pozostawia realny zapas mocy i momentu obrotowego, możliwy do bezpiecznego wykorzystania poprzez profesjonalny chiptuning Stage 1 ECU.
Egzemplarz trafił do EMSETUP na pełną diagnostykę oraz pomiar seryjny. Sprawdziliśmy parametry pracy silnika, ciśnienie doładowania, temperatury oraz korekty paliwowe, aby upewnić się, że jednostka 2.0 TDCi jest w dobrej kondycji technicznej. Po pozytywnej weryfikacji przeszliśmy do indywidualnej modyfikacji oprogramowania sterownika silnika, bez ingerencji mechanicznej i bez stosowania gotowych map.
Zakres strojenia został dobrany z naciskiem na mocniejszy środek obrotów oraz poprawę elastyczności, co w przypadku S-Maxa ma kluczowe znaczenie w codziennej eksploatacji, szczególnie przy pełnym obciążeniu i jeździe w trasie. Po modyfikacji auto reaguje szybciej na gaz, sprawniej przyspiesza podczas wyprzedzania i wymaga rzadszych redukcji biegów. Zwiększony moment obrotowy znacząco poprawia komfort jazdy i odczuwalną dynamikę.
Dzięki wyższemu momentowi dostępnym wcześniej możliwa jest jazda przy niższych obrotach, co przy spokojnym stylu użytkowania może przełożyć się na lekkie obniżenie zużycia paliwa, mimo wyraźnie lepszych osiągów. Całość została wykonana w bezpiecznych zakresach pracy silnika, z zachowaniem stabilnych temperatur i seryjnej trwałości jednostki napędowej.
Wyniki po modyfikacji:
Seria: 152,7 HP oraz 365 Nm
Stage 1 ECU: 191,7 HP oraz 419 Nm
To przykład skutecznego i bezpiecznego chiptuningu Ford S-Max 2.0 TDCi, wykonanego w oparciu o diagnostykę, indywidualne strojenie ECU i realne efekty potwierdzone pomiarem. Więcej momentu, lepsza dynamika i wyraźna poprawa komfortu jazdy – dokładnie tak powinien wyglądać dobrze zrobiony Stage 1.

